Teoria ewolucji to wciąż Hipoteza.

Nie dość tego, że słuszność Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej i Hipotez Abiogenezy nie została nigdy naukowo formalnie udowodniona, to jeszcze ewolucjoniści w przypadku negacji wiarygodności i zgodności z prawdą tych teorii i hipotez naukowych, z arogancją domagają się udowodnienia  braku ich słuszności.

Nie potrzebne było by pisanie tak bardzo obszernej książki, pt. „Prawdziwe Oblicze Ewolucjonizmu”,
negującej słuszność ewolucyjnych hipotez i teorii naukowych, gdyby ewolucjoniści uczciwie i rzetelnie  uznali, jako oczywiste elementarne zasady metodologii nauki, przestrzegane  w każdej innej dziedzinie nauki tylko nie przez Biologię Ewolucyjną. To znaczy żeby ewolucjoniści rzetelnie sami uznali, że nie spełnienie przez Hipotezy Abiogenezy oraz Ogólną  Teorii Ewolucji Biologicznej – w zakresie O Powstawaniu Gatunków, kilku przedstawionych poniżej, wynikających z zasad metodologii nauki, elementarnych wymogów, jakie muszą spełniać wszystkie bez wyjątku teorie naukowe, niepodważalnie, że nie spełnienie tych wymogów całkowicie neguje słuszność tych ewolucyjnych teorii i hipotez.

Ponieważ zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami prowadzenia prac naukowych, nawet najlepiej opracowana hipoteza naukowa, jeśli nie zostanie w całości we wszystkich elementach składowych udowodniona, nie może stanowić naukowej podstawy uznania słuszności głoszonych  przez tę teorię tez.

Z tego wynika, że skoro  żadna z kilkuset znanych od wielu lat ewolucyjnych Hipotez Abiogenezy, czyli możliwości samoistnego wyewoluowania  życia ze struktur materii nieożywionej, w wyniku przypadkowych zdarzeń i  konieczności, czyli selekcyjnego działania naturalnych praw, – nie dowodzi  ani w całości teoretycznie, ani też nie jest  w stanie udowodnić w całości eksperymentalnie  możliwości samoistnego wyewoluowania najprostszych znanych form życia biologicznego na ziemi. To publiczne twierdzenie i przekonywanie, że życie na ziemi mogło wyewoluować samoistnie, jest z punktu widzenia rzetelnego i uczciwego przestrzegania zasad prowadzenia prac badawczych nieuczciwym i nierzetelnym, bo opartym na bezpodstawnych doktrynerskich urojeniach oszukaństwem, które  powinno być z mocy prawa ścigane i karane przez najwyższe gremia naukowe.

Ten sam zarzut dotyczy również opracowanej przez Karola Darwina ponad 150 lat temu, Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej  – O Powstawaniu Gatunków, jak i jej późniejszej zmodyfikowanej wersji Syntetycznej Teorii Ewolucji. Gdyż nie dość to, że od początku do dnia dzisiejszego nie tylko, że nie zostały one publicznie w całości we wszystkich szczegółach udowodnione, ja też posiadają  uzurpatorsko tytularnie bezprawnie, bo bezpodstawnie nadany status teorii naukowej. To jeszcze teorie te nie spełniają podstawowego wymogu stawianego każdej teorii naukowej, jakim jest obowiązek jednoznacznego zdefiniowanie kluczowych pojęć  dotyczących zagadnień analizowanej teorii lub hipotezy, a w szczególnie obowiązek jednoznacznego  zdefiniowania elementarnych pojęć stanowiących przedmiot rozważań tych teorii. To znaczy w przypadku Teorii Ewolucji, nie zdefiniowane zostało dotychczas, jednoznacznego dla całego zakresu tej teorii pojęcia gatunku – a szczególnie nowego gatunku, którego powstawanie stanowi przedmiot rozważań tej teorii.  W tej sytuacji zarówno Ogólna Teoria Ewolucji Biologicznej  – O Powstawaniu Gatunków i jej późniejsza zmodyfikowana wersja Syntetyczna Teoria Ewolucji, powinny być nazywane, co najwyżej nie udowodnionymi hipotezami naukowymi.

Z tych faktów w konkluzji wynikać powinno przeświadczenie, że chociaż prawdą jest, że nikt nie może zabronić Panu Bogu posługiwania się samoistnie przebiegającą ewolucją, jako narzędziem samoistnego stworzenia i dalszego samoistnego rozwoju życia na ziemi, do tak wielu znanych różnorodnych form, to jednak w sytuacji nieudowodnionych do dziś zarówno Hipotez Abiogenezy jak i ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej , zupełnie nonsensowne a tym samym bezpodstawne jest domniemane, że Pan Bóg posłużył się tymi nigdy nieudowodnionymi hipotezami lub teoriami ewolucyjnymi, jako narzędziem powstania i rozwoju życia na ziemi. Tym bardziej, że brak jakichkolwiek dowodów a nawet śladów na to, że Pan Bóg posłużył się samoistnie przebiegającą ewolucją, jako narzędziem samoistnego stworzenia i rozwoju życia.

A niestety należy tu uczciwie wyjaśnić, że  prawda, którą nie dostrzegają lub mylnie interpretują ewolucjoniści jest taka, że to nie, kto inny ja tylko Pan Bóg  stwarzając wszystkie formy życia na ziemi obdarzył je stworzonymi przez siebie genetycznymi narzędziami wewnątrz-gatunkowej zmienności, możliwością tworzenia poliploidalnych odmian oraz ograniczonego tworzenia międzygatunkowych krzyżówek, umożliwiając  wszystkim roślinom  i zwierzętom pewne ograniczone samoistne przystosowanie się do zmiennych warunków otoczenia, jak i umożliwiając człowiekowi na drodze selekcji hodowlanej, dostosowanie indywidualnych cech hodowanych zwierząt i roślin do różnych jego potrzeb.

W tej sytuacji  wygląda na to, że to ewolucjoniści przebiegle różnymi perfidnymi insynuacjami, usiłują wmówić , nie mając na to żadnych dowodów, że Pan Bóg posłużył się ewolucja, jako narzędziem stworzenia życia na ziemi, po to żeby uwiarygodnić autorytetem Pana Boga błędne od podstaw  Hipotezy Abiogenezy oraz  Teorię  Filogenezy  Gatunków. To znaczy zarzucając  przy tym fałszywie jakoby przy stwarzaniu życia zostało popełnionych tyle [urojonych sobie przez ewolucjonistów błędów anatomicznych], że wszystkie formy życia na ziemi musiały być stworzone za pomocą ewolucyjnych narzędzi, gdyż Pan Bóg stwarzając życie na ziemi sam takich błędów by nie popełnił. Czyli insynuując tym samym jeszcze bezczelnie, że Pan Bóg żeby uniknąć zarzutu możliwości popełnienia błędów przy stwarzaniu wszelkich formy życia na ziemi korzystał z ewolucyjnych narzędzi stworzenia życia, bo wówczas  zdaniem niektórych ewolucjonistów błędy  te można było  przypisać tylko niedoskonałości tych ewolucyjnych narzędzi stworzenia.

A przecież z objawionego nam przekazu biblijnego jasno wynika, że Pan Bóg musiał być przekonany o tym , że niemożliwe było samoistnie, bez żadnej Boskiej  pomocy, wyewoluowanie wszystkich tak licznych i różnorodnych formy życia na ziemi,  doskonale dzięki obdarzeniu mechanizmami mikroewolucyjnej zmienności, zdolnych do samoistnego  dostosowywania się do zmiennych warunków bytowania. Bo przede wszystkim Pan Bóg doskonale wiedział w odróżnieniu od ograniczonych dogmatycznych przekonań ewolucjonistów , że  utworzenie każdej nawet  najbardziej prostej formy życia, wymagało obdarowania każdego ze stwarzanych gatunków zwierząt i roślin szeregiem niematerialnych cech biologicznych, jak chociażby tylko świadomość bytu , wolna wola czy też auto-mobilność,  czyli zdolność do ukierunkowanego ruchu, których samoistne wyewoluowanie w wyniku przypadkowych zdarzeń i konieczności, czyli selekcyjnego działania naturalnych praw było fizycznie niemożliwe. Gdyż te niematerialne cechy biologiczne mogły powstać [zostać utworzone] tylko z przyczyn nadnaturalnych. Dlatego Stwórca Sam dzięki Swojej Wszechmocy w sposób celowy i przemyślany, kolejny etapami stwarzał coraz to bardziej rozwinięte formy życia na ziemi. I jak  podaje zapis  biblijny,  po każdym etapie stworzenia „Pan Bóg widział, że cokolwiek uczynił było  bardzo dobre.” [Księga Rodzaju 1.31]

Zresztą gdyby samoistne wyewoluowanie, tak wielu różnorodnych form życia a szczególnie gatunku ludzkiego, było nie tylko możliwe, ale i bardziej doskonałe od ich utworzenia w akcie przemyślanego i celowego Boskiego stworzenia, to Pan Bóg w ogromie Swej dobroci skorzystałby z samoistnej ewolucji, jako narzędzia stworzenia życia na ziemi.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blogger.com
  • Wykop
Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Wiara to podstawa

Niektórzy ewolucjoniści niemal przy każdej nadarzającej się okazji, a szczególnie w internetowych dyskusjach, starają się wszelkimi sposobami, przeróżną argumentacją zdeprecjonować i ośmieszyć ich zdaniem opartą na nie naukowych urojeniach, dogmatyczną wiarę ludzi wierzących, w Pana Boga jako Stwórcę Wszechświata i wszelkich form życia na Ziemi. Niestety owi ewolucjoniści, nie dostrzegają tego, że za wyjątkiem osób wywodzących się z środowisk naukowych biologii ewolucyjnej, zdecydowana większość zwolenników ewolucjonizmu, swoje przekonania o jedynej i niepodważalnej słuszności ewolucyjnych hipotez abiogenezy oraz teorii filogenezy i antropogenezy jak tez teorii ewolucji, również opiera na bezkrytycznej  wierze w słuszność tych ewolucyjnych teorii i hipotez, promowaną przez środowiska naukowe biologów ewolucyjnych, a nie na argumentacji wynikającej z własnej nawet podstawowej wiedzy merytorycznej z zakresu tych nauk. Przy czym niestety również i te środowiska naukowe biologii ewolucyjnej, opierają swoje argumenty o jedynej słuszności hipotez i teorii ewolucyjnej, na fundamentalnie błędnej wierze w słuszność stosowania zasady naturalizmu metodologicznego do badania całości zjawisk życia biologicznego. Zasady jak wiadomo słusznej w procesach zachodzących w strukturach materii tylko zgodnie z naturalnymi prawami, a niesłusznie dogmatycznie odnoszonej również do niematerialnych cech życia biologicznego. Dlatego właśnie darwinowski ewolucjonizm od samego początku był ideologią nierzetelną a tym samym negatywną, zarówno w relacjach społecznych, jak i z naukowego punktu widzenia. Stąd też Karol Darwin powinien był, w sposób uprawniony naukowo opracowaną przez siebie teorię zatytułować – Teoria Ewolucji – O Zmienności Gatunków.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • Blogger.com
  • Wykop
Posted in Bez kategorii | Leave a comment